SMOK Mag i G-Priv - legendy modów. Co wybrać dzisiaj?
W szczycie ery chmur dwie serie SMOK rządziły rynkiem modów: Mag z charakterystycznym "spustem" jak w pistolecie i G-Priv z wielkim ekranem dotykowym. Oba do dziś generują tysiące wyszukiwań miesięcznie - choć żaden nie jest już produkowany w pierwotnej formie.
SMOK Mag - 225 W i spust
Mag (a potem Mag P3) zapadał w pamięć od pierwszego kontaktu: obudowa inspirowana bronią, zamek ładowania akumulatorów jak magazynek i pełne 225 W mocy z dwóch ogniw 18650. W parze z atomizerem TFV12 Prince dawał chmury, które definiowały tamte czasy.
G-Priv - dotykowy pionier
G-Priv jako jeden z pierwszych modów przeniósł obsługę na duży ekran dotykowy. Kolejne generacje (do G-Priv 4) cyzelowały formułę: szybszy procesor, lepsze oprogramowanie, USB-C.
Czy warto dziś szukać używanych?
Odradzamy. Zużyte akumulatory, wolne micro-USB w starszych wersjach i kurcząca się dostępność grzałek V12 sprawiają, że nostalgia szybko zderza się z codziennością. Nowoczesne odpowiedniki są mniejsze, bezpieczniejsze i tańsze w utrzymaniu.